Kasia, Agnieszka i Ola – trzy „wariatki”, z których każda jest inna na swój wyjątkowy sposób 😉 Zawsze mają dużo do powiedzenia, przekrzykując się nawzajem. Każdy moment jest dla nich odpowiedni na filiżankę kawy we własnym towarzystwie. Są przykładem przyjaźni, która niczego nie oczekuje, nie wymaga, ale zawsze jest kiedy jej potrzeba. I to jest piękne 😉 Poprosiły o parę zdjęć, zrobiliśmy je całkiem spontanicznie w całkiem nowej scenerii „alei kwiatowej”. Modelki były trochę niesforne, ale za to pomocnik fotografa nadrabiał profesjonalizmem ;P
pozdro dla Marcina 😀
Na początku miała to być sesja w lesie, ale niestety warunki oświetleniowe nie były sprzyjające- zrobiliśmy tam tylko kilka zdjęć i musieliśmy zmienić miejscówkę.
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.