Najbardziej zaskakujący ślub w tym roku… niecodziennie przecież bywam w Bawarii 😉 Tego zaproszenia nie mogłem odmówić. Nic nie traciłem, a zyskałem. Poznałem dwoje naprawdę świetnych, zakochanych w sobie ludzi, są oni dowodem na to, że możliwa jest przyjaźń polsko- niemiecka:) Niezwykle otwarci, gościnni i chętni do współpracy. W zasadzie wiele nam nie było trzeba, cudowne widoki, niesamowite wesele i oni. To wszystko razem stworzyło intrygującą i inspirującą historię, do której z chęcią będę wracał przy lampce dobrego czerwonego wina 😉
Zapraszam do obejrzenia tej historii.
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.