Przedstawiam wam Helenkę – drobniutką, malutką kruszynkę. Pierwszy raz miałem okazję fotografować tak kapryśną i wymagającą modelkę. Zdecydowanie wolała pozycję leżącą niż siedzącą co widać na zdjęciach – no ale co się dziwić wygoda to podstawa 😉 Warto podkreślić, że sesja była robiona w godzinach gdy modelka powinna już spać, więc za wytrwałość i znoszenie kaprysów fotografa należą jej się brawa! 😉
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.