Zapraszam do wspomnienia ślubu Marty i Miłosza. Choć był to chyba w tym sezonie mój najdalszy wyjazd, to warty był przejechania każdego kilometra. Marta jest moją koleżanką ze studiów, tak więc mimo odległości jaka dzieli Szczecin i Grudziądz, nie mogłem jej odmówić:) Na szczęście na plener umówiliśmy w Międzyzdrojach, role się odwróciły i to Państwo Młodzi przyjechali do mnie. Początkowo deszcz chciał pokrzyżować nam szyki, ale na szczęście Marta i Miłosz to twardzi zawodnicy. Z efektów sesji i reportażu zadowolony jestem nie tylko ja, ale i Młodzi (mam nadzieję, że mnie nie okłamali:)
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.