Po długiej nieobecności, wracam z materiałem Karoliny i Daniela. Znamy się nie od dziś, więc praca z nimi była zarówno dla mnie, jak i dla Nich (mam nadzieję:) dobrą zabawą. Poczucie humoru i dystans do siebie to recepta na udane zdjęcia, a Karolina z Danielem mają go w nadmiarze, więc nie mogło być inaczej niż dobrze 🙂 Efekty współpracy poniżej, zapraszam do obejrzenia.
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.