Dziś na blogu sesja rodzinna stworzona w warunkach optymalnych dla modeli, czyli u Nich w domu:)
Oliwier to przesympatyczny niespełna 3 letni chłopiec, który ma pełno energii i bardzo trudno utrzymać go w jednym miejscu. Jest jak żywe srebro, ma swoje zdanie i do niektórych ujęć trzeba było go mocno przekupywać;) Tatusiowie sposoby przyniosły oczekiwane efekty, a Oliwier naprawdę był bardzo dzielny!
Wiola i Paweł poddali się obiektywowi w 100%, byli niesamowicie naturalni, zabawni i pełni pozytywnej energii. Nawet przez chwilę nie udawali, co mam nadzieje udało się uchwycić. Ich miłość i emocje stwarzają klimat „ogniska domowego”, o który właśnie chodzi w takich „domowych” sesjach rodzinnych.
Niewątpliwą plusem takich sesji jest naturalny klimat. Jest to przede wszystkim mile spędzony czas, gdzie cała rodzina poddaje się chwili i wspólnej zabawie, a ja dzięki możliwości wcielenia się w rolę obserwatora jestem w stanie uchwycić to co najważniejsze: prawdziwe emocje, intymność, naturalność.
Wiola, Paweł i Oliwier , dzięki za super sesję. Był to co prawda nasz wspólny „pierwszy raz”, ale mam nadzieję, że nie ostatni:)
ZAPRASZAM DO OGLĄDANIA !!!
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.