Podsumowanie 2017- Fotografia ślubna Szczecin
Nadszedł czas na fotograficzne podsumowanie roku 2017.
To moment, kiedy siadam i z tysięcy zrobionych zdjęć wybieram te, które z mojego punktu widzenia są najciekawsze, najlepsze. Niosą za sobą coś więcej niż tylko przypadkowy kadr, niosą Waszą historię, miłość, niosą emocje Wasze i Waszych bliskich, są zapiskiem tych unikalnych chwil, które już się nie powtórzą, a wrócą jako wspomnienie po latach.
W swojej fotografii staram się uchwycić to, co najważniejsze: naturalne gesty, emocje, „te” chwile- niewyreżyserowane, nieustawiane, naturalne. Dlatego korzystając z okazji dziękuję moim Parom Młodym za zaufanie i możliwość wejścia w Wasz świat, choć przez ten jeden, ale jakże ważny dzień. Cieszę się, że mogłem być częścią Waszych historii i zatrzymać je dla Was na zawsze. Wierzę, że będą to wspomnienia, do których będziecie wracać po latach, a łzy wzruszenia i uśmiech, będą gościły na Waszych twarzach.
Poniżej prezentuję subiektywne podsumowanie minionego sezonu ślubnego. Czy są to moje najlepsze zdjęcia? Nie wiem:) Ale wiem, że są to zdjęcia, które nie są mi obojętne i sprawiają, że z chęcią do nich wracam. Robiąc selekcję, starałem się wybrać fotografie, które pokazują to co w reportażu najważniejsze: uczucia, interakcje, emocje, przenikające spojrzenia kochających się osób, wzruszenie bliskich i przyjaciół, radość czy beztroską zabawę dzieci. Mam nadzieję, że mój punkt widzenia i Wam przypadnie do gustu 😉
Zapraszam 🙂
To my dziękujemy za piękne zdjęcia i ujęcie tych wszystkich niesamowitych emocj, ktòre nam towarzyszyły. Na weselu niewidoczny a swoją energią i świetnym poczuciem humoru zachwycił wszystkich gości a przede wszystkim nas!!! My już wiem, że z tym fotografem spotkamy się jeszcze nie raz!!!
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.