Kiedy jest najlepszy czas na zrobienie sesji ślubnej? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista: im szybciej tym lepiej, ale nie w przypadku Natalii i Pawła, którzy zdecydowali się na plener nad morzem… 5 lat po swoim ślubie:) Jadąc na miejsce spotkania nie byłem do końca pewny, czy to będzie plener poślubny, czy „pełnoprawna” sesja w strojach ślubnych. Jednak zostałem pozytywnie zaskoczony, gdy Młodzi przywitali mnie w sukni ślubnej i garniturze. Natalii i Pawłowi gratuluję formy, mimo upływu czasu.
Na główne miejsce sesji wybraliśmy plażę w Międzyzdrojach. Zdjęcia robiliśmy we wrześniu, tak więc obyło się bez tłumów plażowiczów i tysięcy parawanów przysłaniających nasz piękny Bałtyk. „Młodzi” (z pięcioletnim stażem;) mogli skupić się w 100% na sobie bez zbędnych „rozpraszaczy”. Wrześniowa aura była dla nas łaskawa, światło idealne, młodzi w super nastrojach, a to niezbędne składowe dobrej sesji.
W ramach urozmaicenia pleneru na powrocie zajechaliśmy na z pozoru niezbyt atrakcyjną plażę miejską w Wolinie. Jednak klimatyczny pomost, miękkie światło po zachodzie słońca i widok na Zalew Szczeciński pozwoliły nam zrobienie kilku dobrych klatek na zakończenie sesji.
Zapraszam!
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Moja przygoda z fotografią zaczęła się ponad 10 lat temu, kiedy to zainsteresowałem się lustrzanką mojego taty. Jedyne co chciałem to po prostu nauczyć się jej obsługi. Myślałem, że będzie to przelotny romans z fotografią, a nie moja wielka pasja, którą wciąż rozwijam i chcę to robić jak najlepiej.